poniedziałek, 20 marca 2017

Lady romantyczka





odczytywała wersy z rozrzuconych gałęzi
układała własny język z zasłyszanych słów
jakby była kimś w rodzaju poetki
kiedy wiatr podrywał i świstał do wtóru

nie słuchała
pędziła za głosem wewnętrznym
za jaskółkami samochodami

teraz słucha jak rośnie trawa korzenie rozmawiają
wiatr smęci nad głową okrytą grubą pierzyną liści

nasza mała psina

1 komentarz:

  1. Jak zawsze, czytam z ogromną przyjemnością.Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń