czwartek, 11 maja 2017


nocą tuliłam w miękkim uścisku
oswojony kłębek przekładałam
udając że do ciebie należy
przerwany sen
zapowiadał osłuchanie
z pianiem i gdakaniem aż obudziła się
druga połowa kukułki
zgrzytnęła karczami

i odfrunęła zjawa


nocą śnisz mi się bardziej czule
głaszczę powietrze zamiast wspominać
czerwone suszone pomidory

tkam zasłony na wszystkie dni
które nie zawisną
między nami

lot ćmy nie wystarczy
żeby zlepić przezroczystość

Leoniewskiej to wiersz z poezji org.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz