Wiosna nadchodzi i stara trawa/
zaczyna tańczyć. /rytmicznie
wyciska krople na kiełek. /Słyszysz
jak rośnie?/
Już nie trzeszczy noc.w stawach/
wilgotnieją spojrzenia./ kiedy czas nie popędza
dojrzewamy w ciszy starych dni./
z kontrolą jasności pełnych kontrastów./
Widzisz tę biel. pomiędzy rannikami/
przefiltrowana zieleń z odcieniem żółci./
Chwile skroplone monotematycznie./
Nie lubię zimy./
Cztery akty i dysharmonia. w tle/
mężczyzna w zimowym krajobrazie
spłukuje wiosenne stany./ posiadania
już za nią./
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz