czwartek, 24 stycznia 2013

Jak to było na dzień Babci i Dziadka


Wnuczka Nikitka ze swoją ciocią Agnieszką.Zdjęcie z wakacji dla przypomnienia.
Wspaniała rodzinka, syn ze swoją żoną i dziećmi.
czego to się nie robi dla wnuków, torcik prawie wiosenny, nie ważne że drogo, ważne że są,
a tak NIKItka się wymalowała na dzień Babci i Dziadka
Alexander również ze szczerym uśmiechem składa życzenia .

zimowo, styczniowo, śniegowo,pięknie


Styczeń zaczyna pękać? Słońce coraz weselej zachodzi, jest cudnie, nie mrożnie,pięknie. Aż przyjemnie spacerkiem przejść się do sklepu. Dalej nie poszłam, bo nogi się rozjeżdżały w śliskich butach.
Czarne na białym - Sara przyszła się przywitać, pomerdała ogonem i poszła w swoją stronę.
Bernardyn sąsiadki, bardzo lubi pozować, ustawiał się w różnych pozycjach,nawet uśmiechał się do mnie. Urocze psisko.
na odchodne chyba chciał mi dać buzi :D
A słoneczko sobie świeciło za drzewami.
drzewa się zbuntowały i stanęły w poziomie?
Czyżby krajobraz miał dość zimy? a może układa się do snu?

wtorek, 22 stycznia 2013


wizerunek z Manoppello co tak naprawdę możemy wykrzyknąć jakie przysięgi złożyć i komu podajesz mi dłonie a ja kładę własne na ich tkaninie Twarz na bisiorze tkaninie cienkiej jak nić pajęcza . Pojawia się i znika. Pod odpowiednim kątem z płótna żywo patrzą oczy duże i jasne przenikają . Z bliska : złamany nos , wydarty kawałek brody . - Dlaczego On taki brzydki - Słychać głosy On wiedział . Widzimy to co mamy w sercu
* bisior cienka tkanina, bardzo cenna ze śliny małż morskich, nie sposób na niej cokolwiek malować a jednak jest na niej odbite oblicze CHrystusa.

zima trzyma , a ja mykam do letniego ogrodu


zima trzyma a u mnie kwitnie kaktus już od lata , bardzo go lubię ma takie śliczne kwiaty z frędzelkami w środku.
Bratki, potrafią rozeselić nawet najbielszą zimę.
Niebieskie jak niebo, tak bardzo cieszy oczy.
Różanecznik, jego wspaniała czerwień daje tyle radości.
a tak jest dzisiaj , sarny podchodzą pod same okna,wygrzebują trawę pod drzewami, szukają obierek i suchego chleba, które im wysypuję.

środa, 16 stycznia 2013


Enigmatyczna miłość Dni dotykane przezroczyście w pędzie rozmazują kolejne godziny między mną a miejscem skąd przychodzi wiatr. Tam właśnie bezpiecznie brzmi twoje imię nie zapisane w żadnym kalendarzu. Nikt nie wie skąd jesteś i jaki labirynt jest twoim domem. Nikt nie patrzy na drugą stronę zamkniętych drzwi gdzie z dala od cudzych rozmów ziemia pęka pod ciężarem wewnętrznych żywiołów. W nocy ustalamy punkty zwrotne i nic nie jest w stanie zaburzyć grawitacji bez zaglądania do sekretnej księgi w której znajdują się wszystkie nasze Kamasutry z czytelnym podpisem pod tekstem.

wtorek, 15 stycznia 2013


dzień się budzi..........spojrzenia utkwione wśród zimnych świtów wyszukują w krwiobiegu cząstek słońca i pierwszy jego dotyk wciska się w chciwe ciało ziemi , każdy zakątek powoli nabiera innego wydźwięku, dojrzewa w zmarzniętych szczelinach, pęka ze śmiechu w głosach ptaków,wlewa w źrenice przypływ w kolorach tęczy, jak skrót do najgłębszej radości.
Przeżyj życie jak możesz najlepiej. Pomagaj innym ujrzeć światło nadziei, kiedyś sam możesz potrzebować pomocy, bo życie ludzkie zmiennie się toczy... Prawdziwa przyjaźń ma swoje oblicze ciepło i urok inny niż w miłości Potrafi złączyć do grobowej deski W potrzebie podać dłoń serdeczną Podnosić wspólnie najgorsze ciężary Zawsze jej po drodze i zawsze do pary.
ekspresja myśli pisać Choćby o tym, że zima się na nas wypięła, zamarzają parki i oddechy ścięte na zimno, płynie -a niech płynie- odpływa. Chciałam powiedzieć. że już nie musisz mnie chronić przed monstrualną bielą, ale to wielce niepotrzebne gadanie. Zobacz słońce przejrzało czerń ulic i teraz wie wszystko o naszych ścieżkach -prowadzą pod mosty- Każdy most kiedyś się psuje, każdy podlega czasowi, jak pamięć o zeszłorocznych śniegach. A ja staram się teraz nie pamiętać gdzie zgubiłam wątek.
ZIMA NAS ZASKOCZYŁA? śniegowe góry w moim ogrodzie śniegowe kwiaty w dzisiejszej modzie i drzewa śniegiem okryte całe bałwany zima lepi wytrwale radosne słońce promykiem kusi chodźże na spacer jeśli nie musisz siedzieć w domowym ciepłych pieleszach - dam ci swą radość- słonko pociesza A ja zza szyby ptaki podziwiam Bo dlaczego by nie Czy musze dreptać w śniegu po pas Czy zima musi wywabiać nas na łyżwy, na spacer w alejkach a ja jestem taka słaba i giętka, złamać się mogę jak trzcina na wietrze, czy muszę tłumaczyć się jeszcze

piątek, 11 stycznia 2013

jeszcze o postanowieniach noworocznych, a wszystko związane z ekologią:)


No cóż, teraz wypada mi tylko kupić rower, by było na czym jeździć, bo stacjonarnym zakupów nie przywiozę. A tak poza tym, czy mam jechać rowerem, aż do Złocieńca po większe zakupy? Eeee na pewno tak nie zrobię, więc to tylko pozostanie w sferze marzeń, na nic pozytywne myślenie. Taka królowa to ma dobrze, tylko pozazdrościć, ale ja nie jestem królową, zakupy muszę robić sama