piątek, 25 stycznia 2013

to tylko szyby placzą


Kiedy za oknami mróz
nie płacz na mrozie, każdą łzę skuje lód, nikt nie zerwie sopli z twoich oczu, nikt nie rozgrzeje serca aż do wiosny.
nie płacz więc na mrozie, obleci tynk z twojej twarzy, posypie się puder.
Nikt się nie użali na ślimaczącą się kobietą. Sama wiesz, ludzie stronią od smutnych, nawet wtedy kiedy smutek ich dotyczy. Śmiej się, w uśmiechu jest słońce wszystkich dobrych chwil. Pamiętaj!

czwartek, 24 stycznia 2013

dobry dowcip nie jest zły, na rozluznienie


zdjęcie z netu
Przychodzi blondynka do banku i mówi, że wylatuje na wakacje za granicę i prosi o kredyt w wysokości 3000 zł na 2 tygodnie. Urzędnik prosi ją o przedstawienie jakiegoś zabezpieczenia pod pożyczkę. Blondi wyjmuje kluczyki od Jaguara stojącego przed bankiem. Po sprawdzeniu wszystkiego, bank zgadza się na przyjęcie samochodu pod zastaw. Pracownik banku odbiera kluczyki i odprowadza samochód do podziemnego garażu w banku. Po 2 tygodniach blondynka oddaje dług w wysokości 3000 zł i odsetki 22,50 zł. Urzędnik bankowy mówi: - Cieszymy się, że jest Pani multimilionerką. Zastanawia nas, po co zawracała Pani sobie głowę pożyczką na 3000 zł? - A gdzie znalazłabym w Warszawie parking strzeżony dla Jaguara na 2 tygodnie za 22,50 złotych? - odpowiada blondynka...

Koszalińskie Żaczki u babci


Julka lepi bałwana:- Dlaczego on leży? - pytam. - BO się bardzo najadł babci tortem i musi odpocząć- mówi JUlka. Ona potrafi....
Zadałam to samo pytanie Roksance. A ona na to: - Ej, babciu, jak mam ulepić stojącego, kiedy śnieg się nie chce lepić. Dwie tego samego ojca i matki i dwie różne. To wlaśnie moje Dziewczynki, kochane skrzaciki Żaczki .
A na drugi dzień, bałwan był bez nosa, wiecie co się stało? To robota saren, oczywiście. Kiedy JUlka rozpaczała,Roksanka rzekła:- no wiesz, co JULka, sarny też były głodne,musiały coś jeść, wkleimy druga marchewkę, prawda babciu?- Ale drugą tez zjedzą, płacze Julka. - NO to co, wstawimy trzecią- spokojnie rzekła Roksanka.
Dla złagodzenia sytuacji sarnich psot, dziewczynki poszły na sanki.
- a teraz zmiana, JULka, teraz ja jadę....
Piękny to był dzień!!!!Nie powtórzy się taka chwila i taki dzień.
A taki prezent przysłała nam Wnuczka Paulinka ze Szczecina, studiuje tam na Uniwersytecie , nauki humanistyczne, jak zawsze pamięta o Babci i Dziadku. Czyż nie uroczy?
a to Paulinka w całej okazałości, no może nie w całej dosłownie..

Jak to było na dzień Babci i Dziadka


Wnuczka Nikitka ze swoją ciocią Agnieszką.Zdjęcie z wakacji dla przypomnienia.
Wspaniała rodzinka, syn ze swoją żoną i dziećmi.
czego to się nie robi dla wnuków, torcik prawie wiosenny, nie ważne że drogo, ważne że są,
a tak NIKItka się wymalowała na dzień Babci i Dziadka
Alexander również ze szczerym uśmiechem składa życzenia .

zimowo, styczniowo, śniegowo,pięknie


Styczeń zaczyna pękać? Słońce coraz weselej zachodzi, jest cudnie, nie mrożnie,pięknie. Aż przyjemnie spacerkiem przejść się do sklepu. Dalej nie poszłam, bo nogi się rozjeżdżały w śliskich butach.
Czarne na białym - Sara przyszła się przywitać, pomerdała ogonem i poszła w swoją stronę.
Bernardyn sąsiadki, bardzo lubi pozować, ustawiał się w różnych pozycjach,nawet uśmiechał się do mnie. Urocze psisko.
na odchodne chyba chciał mi dać buzi :D
A słoneczko sobie świeciło za drzewami.
drzewa się zbuntowały i stanęły w poziomie?
Czyżby krajobraz miał dość zimy? a może układa się do snu?

wtorek, 22 stycznia 2013


wizerunek z Manoppello co tak naprawdę możemy wykrzyknąć jakie przysięgi złożyć i komu podajesz mi dłonie a ja kładę własne na ich tkaninie Twarz na bisiorze tkaninie cienkiej jak nić pajęcza . Pojawia się i znika. Pod odpowiednim kątem z płótna żywo patrzą oczy duże i jasne przenikają . Z bliska : złamany nos , wydarty kawałek brody . - Dlaczego On taki brzydki - Słychać głosy On wiedział . Widzimy to co mamy w sercu
* bisior cienka tkanina, bardzo cenna ze śliny małż morskich, nie sposób na niej cokolwiek malować a jednak jest na niej odbite oblicze CHrystusa.

zima trzyma , a ja mykam do letniego ogrodu


zima trzyma a u mnie kwitnie kaktus już od lata , bardzo go lubię ma takie śliczne kwiaty z frędzelkami w środku.
Bratki, potrafią rozeselić nawet najbielszą zimę.
Niebieskie jak niebo, tak bardzo cieszy oczy.
Różanecznik, jego wspaniała czerwień daje tyle radości.
a tak jest dzisiaj , sarny podchodzą pod same okna,wygrzebują trawę pod drzewami, szukają obierek i suchego chleba, które im wysypuję.