środa, 16 stycznia 2013


Enigmatyczna miłość Dni dotykane przezroczyście w pędzie rozmazują kolejne godziny między mną a miejscem skąd przychodzi wiatr. Tam właśnie bezpiecznie brzmi twoje imię nie zapisane w żadnym kalendarzu. Nikt nie wie skąd jesteś i jaki labirynt jest twoim domem. Nikt nie patrzy na drugą stronę zamkniętych drzwi gdzie z dala od cudzych rozmów ziemia pęka pod ciężarem wewnętrznych żywiołów. W nocy ustalamy punkty zwrotne i nic nie jest w stanie zaburzyć grawitacji bez zaglądania do sekretnej księgi w której znajdują się wszystkie nasze Kamasutry z czytelnym podpisem pod tekstem.

wtorek, 15 stycznia 2013


dzień się budzi..........spojrzenia utkwione wśród zimnych świtów wyszukują w krwiobiegu cząstek słońca i pierwszy jego dotyk wciska się w chciwe ciało ziemi , każdy zakątek powoli nabiera innego wydźwięku, dojrzewa w zmarzniętych szczelinach, pęka ze śmiechu w głosach ptaków,wlewa w źrenice przypływ w kolorach tęczy, jak skrót do najgłębszej radości.
Przeżyj życie jak możesz najlepiej. Pomagaj innym ujrzeć światło nadziei, kiedyś sam możesz potrzebować pomocy, bo życie ludzkie zmiennie się toczy... Prawdziwa przyjaźń ma swoje oblicze ciepło i urok inny niż w miłości Potrafi złączyć do grobowej deski W potrzebie podać dłoń serdeczną Podnosić wspólnie najgorsze ciężary Zawsze jej po drodze i zawsze do pary.
ekspresja myśli pisać Choćby o tym, że zima się na nas wypięła, zamarzają parki i oddechy ścięte na zimno, płynie -a niech płynie- odpływa. Chciałam powiedzieć. że już nie musisz mnie chronić przed monstrualną bielą, ale to wielce niepotrzebne gadanie. Zobacz słońce przejrzało czerń ulic i teraz wie wszystko o naszych ścieżkach -prowadzą pod mosty- Każdy most kiedyś się psuje, każdy podlega czasowi, jak pamięć o zeszłorocznych śniegach. A ja staram się teraz nie pamiętać gdzie zgubiłam wątek.
ZIMA NAS ZASKOCZYŁA? śniegowe góry w moim ogrodzie śniegowe kwiaty w dzisiejszej modzie i drzewa śniegiem okryte całe bałwany zima lepi wytrwale radosne słońce promykiem kusi chodźże na spacer jeśli nie musisz siedzieć w domowym ciepłych pieleszach - dam ci swą radość- słonko pociesza A ja zza szyby ptaki podziwiam Bo dlaczego by nie Czy musze dreptać w śniegu po pas Czy zima musi wywabiać nas na łyżwy, na spacer w alejkach a ja jestem taka słaba i giętka, złamać się mogę jak trzcina na wietrze, czy muszę tłumaczyć się jeszcze

piątek, 11 stycznia 2013

jeszcze o postanowieniach noworocznych, a wszystko związane z ekologią:)


No cóż, teraz wypada mi tylko kupić rower, by było na czym jeździć, bo stacjonarnym zakupów nie przywiozę. A tak poza tym, czy mam jechać rowerem, aż do Złocieńca po większe zakupy? Eeee na pewno tak nie zrobię, więc to tylko pozostanie w sferze marzeń, na nic pozytywne myślenie. Taka królowa to ma dobrze, tylko pozazdrościć, ale ja nie jestem królową, zakupy muszę robić sama

nowy problem- podatek śmieciowy


http://muratordom.pl/prawo/formalnosci-budowlane/nowe-zasady-odbioru-smieci-co-sie-zmieni-dla-wlascicieli-domow-w-2013-roku,132_10015.html nowe zasady wywozu śmieci ustalone przez gminę.
Nowelizacja ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach uchwalona 1 lipca 2011 r. wprowadziła istotne zmiany w zakresie gospodarowania odpadami komunalnymi. Przede wszystkim nałożyła nowe obowiązki na samorządy, przedsiębiorstwa odbierające odpady i wreszcie na właścicieli domów jednorodzinnych. Zmiany te wynikają z konieczności osiągnięcia europejskiego standardu zagospodarowania śmieci komunalnych, czyli ograniczenia ilości odpadów deponowanych i biodegradowalnych. Każda gmina w Polsce ma obowiązek uruchomić nowy system gospodarki odpadami komunalnymi . Jak będzie wyliczana wysokość opłaty za wywóz śmieci Gmina ma do wyboru kilka metod wyliczenia opłat za odbiór śmieci. Pierwszą jest ustalenie jednej, takiej samej stawki dla wszystkich gospodarstw domowych bez względu na ich wielkość (metoda ta może jednak budzić sprzeciw mieszkańców jako niesprawiedliwa). Pozostałe metody polegają na pomnożeniu ustalonej stawki opłaty przez: liczbę mieszkańców nieruchomości albo ilość zużytej wody w nieruchomości albo powierzchnię lokalu mieszkalnego. To gmina zdecyduje, którą z powyższych metod zastosuje. Wątpliwości jednak nasuwa, co ustawodawca ma na myśli, wskazując w przepisie „mieszkańców zamieszkujących daną nieruchomość” – czy chodzi mu o sam fakt przebywania w nieruchomości, czy też będzie brane pod uwagę zameldowanie danej osoby pod konkretnym adresem. Podobnie jest z „powierzchnią lokalu” – czy ma to być powierzchnia całkowita, czy użytkowa. O tym zapewne zdecydują poszczególne rady gmin, podejmując stosowne uchwały. no i ciekawe, jeśli mam zameldowane trzy osoby dodatkowo, a nie mieszkają, czy też będę za nich płacić, ech...

czwartek, 10 stycznia 2013

z listu bez adresata


Nie wysłany list. wyślij mi swój dotyk zetrze na pył tęsknotę zamkniętą we mnie ciszą - smak ust rozgrzanych namiętnością skrytą za lodowcem dystansu wyślij grzech swój niech rozgniecie wnętrze pruderyjnej niewinności - wiesz, zmieniłam zdanie przyjdź zaśpiewam ci najpiękniej jak umiem (tu gwałtowny atak kaszlu)

nadrabiam blogowe zaległości. NOWOROCZNE POSTANOWIENIA


J
Jak ten czas leci, jest już nowy rok, nowy miesiąc, przeżyliśmy koniec świata w wykonaniu Majów. Nie wierzyłam w te przepowiednie, to jeden Bóg iwe kiedy i jaki koniec nas czeka, ale ludzie robią wszystko , by ten koniec przybliżyć, niszczą ziemię różnymi sposobami, przyznam się szczerze, że też nie jestem bez grzechu, spalam śmieci w kotłowni, ale od teraz mówię STOP wszelkim tego typu zachowaniom. Śmieci do śmietnika!!!tO NA RAZIE najważniejsze postanowienie. Drugie, więcej czułości dla rodziny!!!
Trzecie, koniec z mrocznymi wizjami
skrzypią drzwi, z zziębniętych szczelin przypływa światło i cieplej rozjaśnia się pokój. opowiadasz o strudzonym dniu, nabierają wydźwięku nuty wypuszczone ze strun, głos oddala obawy, nieruchomieje krajobraz za oknem, mrok bezładnie kładzie się po kątach, pamięć nagle ustaje i ciało ogarnia pustka, ciiiiii sza

od jakiegoś czasu nie mogłam zalogować się na blogu, wkurzało mnie do tego stopnia, że się obraziłam na blogowanie i wkurza mnie to, że wiersze rozlewają się w prozę i nie pomaga składanie, wydziwianie, one i tak się prozują. Jaka jest przyczyna? Czy coś zle zaprojektowałam, nie umiem sobie poradzić z tym.
na pociechę wstawiam cudowne róże ukryte pod liściem, nie nakapie na nich deszcz, co prawda mnie łzy nie lecą z powodu tej niemożności poradzenia sobie ale co tam róża jest piękna.