poniedziałek, 2 stycznia 2012

Pieśń proszalna

...
pewne kwestie nie potrzebują obrony
pewne kwestie są ponad naszą miarę
schylam się nisko
(...)* Michał Krzywak- poezja.org.

Moje drzewo rozrasta się,
w rozgałęzieniach coraz więcej gniazd
- wylęgarnie aniołów,
w ich skrzydła kiedyś złożę mój sen.

Zawczasu splatam gałęzie zanim spłoną. w ciemności
przerzucam łuk nadziei pod kopułą
neogotyku zatrzymała się pieśń.

Bóg otwarł mi drogę przez Morze Czerwone
a ja krzyczę że jestem na dnie

mów, Panie
ale najpierw otwórz uszy moje
i z oczu zdejmij zaćmę,

będę słuchać może
obrócę dni w jasną stronę

Nie był taki jakim oczekiwano


ludzie chętnie biegną do żłobu
ale są wściekli
gdy znajdują tam dziecko

miał być mocarzem - był maleńką dzieciną
miał trząść światem - to Nim trzęsło zimno
miał rozpierać się na złotym tronie
a tu taki wstyd - leży na sianie w żłobie

Bóg wszystko stawia na głowie
obiecywał tron dawidowy
tymczasem daje szopę
uchronił przed skalpelem herodowym
a zgotował Golgotę

tymczasem
kluczem ukrytym w stajence
odmieniło świat cały
to Dziecko betlejemskie

niedziela, 1 stycznia 2012

Kika 2008r.panienka w bąbelkach

 
Posted by Picasa
Cała wanna gęstej piany
Relaks będzie dziś udany
Jakże cudowne wrażenie
Ekstra pełne odprężenie

Leżysz w wannie jak na łące
Wdychasz olejki pachnące
Czujesz świeżość jakby wiosny
Nawet uśmiech masz radosny

Cała skóra odświeżona
Jesteś nowo narodzona
Już wyglądasz super pięknie
Wyłaź szybko, bo rozmiękniesz!

i wylazłam z wanny szybko
bo mi mokro gdzieś za szybką
w oko mydło się dostało
oj, jak brzydko mnie bolało

olaboga wrzeszczę srogo
wszak nie wyszłam lewą nogą
za co wszystkie te katusze
czy ja zawsze cierpieć muszę


mało nogi nie skręciłam
kiedy z wanny wychodziłam
pośliznęłam się nieboże
gorzej chyba być nie może

scarboro-odpływ

 
Posted by Picasa
 
Posted by Picasa
 
Posted by Picasa

scarboro

 
Posted by Picasa